friend
Przyjeciele- tak wiele dla mnie znaczą. Jestem od nich uzalezniona. dlaczego? bo bez nich moje zycie z pewnoscia było by trudniejsze, gorsze. dzieki ich wsparciu potrafie  wybrnąć ze złych sytuacji,dzieki ich radom mądrze wybrac. Tych prawdziwych jest 3. znalazło by sie ich wiecej, oni nazywaja siebie moimo przyjaciółmi, a jednak im nie moge tak zaufac, nie wiedza o mnie wszytskiego. dlaetego opisze 3 z nich. tych najlepszych. A., M. i B.
A.- rzyjaciólka. z jednej klasy, wszyscy nas ze sobą kojarzą. Nic dziwnego. A. wie o mnie wszytsko bez wyjątkuku. czesto sie wspieramy, uwielbiamy spedzac ze soba czas. przyjaźń bez konca? tak, to chyba to
M.- miesiac spedzony 24/7 czegos uczy, m.i. współpracy, zaufania. w ciagu tego miesiaca spedzonego razem tak wiele sie nauczyłysmy, tak bardzo zaprzyjaźniłsmy. I dobrze, nie załuje ;) problem jest tylko jeden: odległosc. 250 km to jednak jet kawałek, spory. ale liczy sie przyjaźń, nie odległosc! bedziemy sie widywac
B.- jedny  przyjaciel płci przeciwnej. nieudana miłosc i mam przyjaciela xD takiego od serca. Fajnie sie z nim i kumplami spedza czas. Dobrze ze jest, bo jak go nie ma to brakuje mi go. on ma cechy meza idealnego! wyjde za niego za mąż

by kini | 2008-08-17 13:40:02 | skomentuj! (1)


całe zycie, moje, Twoje, nasze...
Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem:
składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami.
rodząc się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców.
Niestety, prawda jest inna.
Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa,
jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne.
Przybywa nasze rodzenstwo, przyjaciele i cudowne miłości, wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę, takie, które wywołują w podróży tylko smutek...
Oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym,
Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę... inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce.
Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani, zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego.
Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich.
Oczywiście, nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się - choć z trudnością - po naszym wagonie i dotrzeć do nich... ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.
Nie ważne; ta podróż właśnie tak wygląda: pełna wyzwań, marzeń, fantazji,oczekiwań i pożegnań... ale nigdy powrotów, a zatem, odbyjmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób. Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem szukając w każdym z nich ich najlepszych cech.
Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży oni mogą bełkotać i prawdobodobnie będziemy musieli ich zrozumieć, ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język, i będzie ktoś, kto nas zrozumie
Zastanawiałam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję nostalgię... Wierzę, że tak. Oddzielić się od niektórych przyjaciół, z którymi odbywałem podróż będzie bolesne. Pozwolić, by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne, ale chwytam się nadziei, że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu. Wielka tajemnica na końcu polega na tym, że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy, ani gdzie wysiądą nasi towarzysze, ani nawet ten, który zajmuje miejsce przy naszym boku.
Uszczęśliwi mnie myśl, że współpracowałam przy tym, by ich bagaż rósł i stawał się bardziej wartościowy. Sprawmy, by nasz pobyt w tym pociągu był spokojny i wart starań. Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontyuują podróż.



Tym, którzy są częścią mojego pociągu, tym którzy zostają ze mną na długo i na krótko życzę...

Szczęsliwej podróży...
by kini | 2008-08-17 12:53:33 | skomentuj! (0)




Księga Gości
dodaj zobacz

Linki
Blogi
Juliet
Juliet sis, the best sis in the world :)